Asics FuzeX

Asics FuzeX – recenzja po 1,5 roku użytkowania

FuzeX miał być brakującym ogniwem w łańcuchu Asics’a. Dzięki nowej technologii miało być lekko, dynamicznie i bezpiecznie. Czy faktycznie tak jest ?

 

FuzeX – dane producenta

Drop: 8 mm

Waga: 295g (nie wiem dla jakiego rozmiaru, moje w rozmiarze 42 ważą 11 g mniej)

Przeznaczenie: treningowe

Nawierzchnia: Asfalt

Technologie: FuzeGEL, SOLYTE

 

FuzeX – wygląd

W mojej ocenie wygląd tego modelu jest jego atutem. Niebieska cholewa, pomarańczowa podeszwa i czarne sznurowadła dobrze się komponują. Duże, białe logo producenta na boku też jest do zaakceptowania. Dobrym pomysłem było zastosowanie nieco pofałdowanej faktury cholewy. Dzięki temu i wspomnianej kolorystyce buty nabrały lifestyle’owego wyglądu i nie trzeba się wstydzić wychodząc w nich do sklepu.

Fuzex – podeszwa

W przedniej części podeszwy zastosowano konstrukcję żeberkową, aby zwiększyć elastyczność buta. Na niemal całej długości widać także linię wzdłużną – Guidance Line, która ma ułatwić prowadzenie stopy. Na obrzeżach zastosowano czarną gumę o sporej twardości i dobrej odporności na ścieranie. Dominująca, żółta warstwa to SOLYTE – odmiana pianki nieco lżejsza niż EVA. Podeszwa składa się z dwóch części (widać łączenie mniej więcej w połowie długości buta) i mimo, iż całość jest w tym samym, żółtym kolorze, to mam wrażenie, że część pod śródstopiem jest twardsza niż pod piętą. Trzecim materiałem, który można dostrzec pod żebrami z SOLYTE i w Guidance Line jest pomarańczowy FuzeGEL. A przynajmniej tak mi się wydaje, że to on, bo producent tego nie zaznaczył w opisie. W każdym razie jest to najbardziej miękki materiał z trzech widocznych na podeszwie.

Fuzex – wrażenia z biegu

Tak jak zaznaczyłem w tytule tego wpisu – jestem posiadaczem FuzeX-ów od półtora roku. Do nabycia tego modelu skusiła mnie atrakcyjna cena (coś koło 180 zł) i fakt, że akurat szukałem alternatywy dla moich ówczesnych głównych butów biegowych, które “najlepsze lata” miały już za sobą.

Treningi na przełomie wiosny i lata pozwoliły szybko zweryfikować zapewnienia producenta o “świetnej oddychalności”. Tu pierwsze rozczarowanie. Oddychalność jest bardzo słaba. Wychodząc na trening w lecie czujemy się jak w saunie, a nasze stopy wołają o pomstę do nieba. To obuwie ewidentnie nie nadaje się do biegania w wysokich temperaturach. 

Co jest wadą w lecie staje się zaletą na jesień i w zimie. Dzięki grubej warstwie materiału nie ma problemu z bieganiem w chłodne, deszczowe dni, a nawet w mrozie. Właśnie z tego powodu najchętniej sięgam po ten model od października do kwietnia. 


A co z dynamiką? 

Nie jest źle ale z drugiej strony nie ma się też czym podniecać. Na pewno nie są to startówki, zresztą sam producent przedstawia je jako buty treningowe . Można w nich biegać szybsze treningi, chociaż ja osobiście najczęściej zakładam je na biegi spokojne i te w drugim zakresie. Amortyzacja jest po prostu ok. Nie ma tu ani wielkiej miękkości ani przesadnej twardości.

Przeznaczenie

Na jakiej nawierzchni Asics FuzeX się sprawdzą? Zgodnie z opisem producenta będzie to na pewno asfalt. Od siebie mogę dodać też ścieżki w parkach. Nie polecam natomiast biegać po szutrze. Żeberkowa konstrukcja podeszwy i Guidance Line działają jak magnes na kamienie. Wbija się w nie dosłownie wszystko. Oczywiście w górskim terenie tym bardziej się nie sprawdzą. 


Przestrzeń dla stopy

Ta jest mocno ograniczona. Buty są dopasowane, przylegają po bokach, a nasze palce mają jedynie niezbędne minimum miejsca. Muszę też wspomnieć o pewnym problemie, który towarzyszył pierwszym kilku (może nawet kilkunastu) biegom w tych butach. Chodzi o ból pięt. Nie doświadczyłem tego w żadnych innych butach. Nie jestem pewny z czego to wynika. Może zbyt duża sztywność zapiętka? W momencie gdy stosowałem zamiennie inne obuwie bólu nie było, także był on na pewno powiązany z tym konkretnym modelem. Tak jak wspominałem, po pewnym czasie problem zaniknął.


Wytrzymałość 

W tym miejscu nie mogę napisać złego słowa. Co prawda ze względu na miejskie przeznaczenie buty te nie zostały wystawione na żadną większą próbę ale bieganie w deszczu i śniegu w miejskich warunkach znoszą doskonale. Nic nie pęka, nie rozkleja się ani nie przeciera. 

FuzeX – podsumowanie

Komu mogę polecić ten model? Na pewno osobom, które szukają butów na rozbiegania i liczą się z tym, że będą ich używać głównie w chłodne dni. Dzięki lifestyle’owemu wyglądowi Asics FuzeX sprawdzą się także jako buty na siłownię albo luźne wyjście na miasto. Dużą zaletą jest ich wytrzymałość.

Z drugiej strony na pewno nie jest to but całoroczny i na szybsze bieganie poszukałbym czegoś innego. Pomimo wszystkich zalet nie kupiłbym drugi raz tego modelu, a raczej poszukałbym czegoś bardziej uniwersalnego jak np. nieprodukowane już Noosa Tri 10 ze stajni tego samego producenta. Swoją drogą ciekawe czy kolejne generacje (Tri 11 i Noosa FF ) są równie udane. Jeśli ktoś posiada to podzielcie się wrażeniami. 

 

 

 

O autorze

zbiegacz

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.